Czwartkowy targ w Nowym Targu, nie Krupówki
Practical

Czwartkowy targ w Nowym Targu, nie Krupówki

Targ, który nigdy nie powstał dla mnie

Miałem już za sobą trzy poranki na Krupówkach, gdy ktoś w Kościelisku wspomniał mimochodem, że w czwartek jest dzień targowy w Nowym Targu. Nie kiermasz rękodzieła, nie wieczór folklorystyczny - targ. Owcze skóry, sery, skóra wyprawiona. Omal to zlekceważyłem - jeszcze jedna sprawa do załatwienia w podróży już pełnej kolejek linowych i dolin - i byłaby to zła decyzja.

Krupówki to Zakopane odgrywające samo siebie dla przyjezdnych, i robi to dobrze. Grillowany oscypek na każdym rogu, drewniane wyroby rzeźbione dla turystów, wieczory góralskie z ogniskiem i kapelą zabookowaną dla kogokolwiek, kto akurat jest w mieście tego wieczoru. Nic z tego nie jest tak naprawdę fałszywe, ale wszystko jest wystawione na scenę, dopasowane do godzin, gdy turyści są na nogach i wydają pieniądze. Targ w Nowym Targu żyje w zupełnie innym rytmie, i ten rytm nie ma ze mną nic wspólnego.

Prawo nadane w 1487 roku, wciąż egzekwowane

Miasto Nowy Targ otrzymało prawo do organizowania tego targu w 1487 roku, i targ właściwie nigdy nie przestał działać. To nie jest hasło marketingowe wykopane na potrzeby tablicy pamiątkowej - to prawdziwy powód, dla którego stragany wciąż są pełne owczych skór i wyprawianej skóry, a nie magnesów na lodówkę. Podhale zawsze było krainą owczarzy, a targ, na którym w czwartkowy poranek handluje się skórami owczymi i serem, nie odgrywa wiejskiego życia - to wiejskie życie po prostu prowadzące swoją rachunkowość.

Pojechałem z Zakopanego w czwartek, jakieś dwadzieścia minut przez Poronin i przez otwarty krajobraz Podhala, zanim miasto się otworzyło. Powiedziano mi, żeby przyjechać wcześnie, a i tak o wpół do dziewiątej czułem się spóźniony: ciężarówki i furgonetki stały już rzędami zaparkowane, rolnicy wyładowywali skrzynie, a targowanie się wyraźnie zaczęło, zanim tam dotarłem. To nie jest targ, który czeka, aż turyści się obudzą.

Owcze skóry, skóra, ser i bardzo mało angielskiego

Najpierw uderzył mnie sam towar. Całe owcze skóry, wygarbowane i ułożone w stosy. Pasy, torby i portfele robione ręcznie, ten sam rodzaj góralskiej wyprawy skórzanej, który w Zakopanem pojawia się jako pamiątka za trzykrotną cenę i o połowę gorszej jakości. Kręgi bryndzy i bundzu, a sezonowo prawdziwy oscypek sprzedawany przez ludzi, którzy niemal na pewno sami go wyrobili, zamiast kupić hurtowo do grilla ulicznego.

Drugie, co mnie uderzyło, to że prawie nikt nie sprzedawał mi. Kupującymi byli starsi mieszkańcy Podhala napełniający torby zakupowe i przyczepki, rolnicy handlujący z innymi rolnikami, kobieta twardo targująca się o owczą skórę po polsku, którego nie nadążałem zrozumieć w naturalnym tempie. Angielski był rzadkością. Nikt nie zaproponował mi zdjęcia w stroju góralskim, nikt nie miał laminowanego menu w czterech językach. Byłem tolerowany, nie obsługiwany, i właśnie o to chodziło w przyjeździe.

To użyteczny kontrast, o którym warto pamiętać przy okazji tego, gdzie jedzenie regionu faktycznie pokazuje się przyjezdnym - stragany i restauracje opisane w gdzie zjeść w okolicach Zakopanego i dania wyjaśnione w przewodniku po kuchni Podhala są pochodną targów dokładnie takich jak ten, tylko przepakowaną dla przemijającego tłumu.

Dlaczego pora ma tu takie znaczenie

Chcę być konkretny co do godzin, bo to jedna rzecz, która zadecyduje, czy ten plan się uda. Targ działa w czwartki i soboty, a właściwy handel odbywa się rano. Zanim typowy gość Zakopanego zje śniadanie i przejdzie się Krupówkami, stragany w Nowym Targu są już przerzedzone. To nie jest targ działający cały dzień dla wygody odwiedzających; działa w rytmie rolnika, co znaczy, że zaczyna się, zanim większość urlopowiczów wstanie, i kończy się niedługo po południu.

To oznacza, że wybór targu zamiast kolejnego leniwego poranka w Zakopanem wymaga prawdziwego wysiłku, nie tylko innego celu wycieczki. Trzeba wstać wcześniej, niż wymagałaby tego reszta wyjazdu, i zaakceptować, że nagrodą nie jest kolejny malowniczy widok, tylko wolniejsza, bardziej transakcyjna godzina wśród ludzi, którzy nie są tam dla ciebie. Podczas mojej wizyty dałem temu jakieś dziewięćdziesiąt minut, zanim tłum sprzedawców się przerzedził, a dobry ser się skończył, i to wydawało się właściwe.

SzczegółTarg w Nowym TarguKrupówki, Zakopane
DziałaW czwartki i soboty ranoCo wieczór, przez cały sezon
OdbiorcyGłównie mieszkańcyGłównie turyści
TowarOwcze skóry, skóra, ser, narzędziaPamiątki, grillowany oscypek, drobiazgi
Najlepszy przyjazd8-9 ranoDowolna pora po śniadaniu
KlimatTargowanie się, pracujące miastoSpektakl, turystyczna ulica

Jak tam dojechać, nie tracąc poranka

Nowy Targ leży około 20 km na północ od Zakopanego, to prosty dojazd zajmujący 25-30 minut, a busy kursują na tej trasie na tyle często, że samochód nie jest konieczny. Jeśli mieszkasz jeszcze dalej, w Poroninie albo Szaflarach, objazd jest jeszcze krótszy. Potraktowałbym to jako osobny plan na pół dnia, zamiast doczepiać go do wielkiego dnia wędrówek - chcesz być na miejscu i mieć to już właściwie za sobą, zanim tłum w Tatrach wciąż pije poranną kawę.

Ponieważ sam targ zamyka się około południa, naturalnie łączy się z czymś spokojniejszym po południu, zamiast czymś wymagającym wysiłku. Termy w Szaflarach są na tyle blisko, że poranek na targu może przejść w kąpiel bez wielkiego dodatkowego dojazdu - wspólny przejazd busem do gorących źródeł w Zakopanem obejmuje ten sam zakątek Podhala, a podróżni bazujący w Krakowie, którzy chcą zobaczyć okolice targu bez wynajmu samochodu, mają do dyspozycji jednodniową wycieczkę do term w Zakopanem jako porównywalną opcję.

Jeśli w Twoim planie podróży lepiej sprawdza się cały dzień wyjazdu z Krakowa, całodniowa wycieczka do Zakopanego i term przebiega przez te same wsie Podhala, a dla czegoś spokojniejszego niż wielkie publiczne baseny, warto porównać jednodniową wycieczkę do term i sauny w Chochołowskich Termach z przewodnikiem które termy wybrać.

Żadna z tych wycieczek nie dotyka samego targu - nikt tego nie sprzedaje i nikt nie powinien - ale wyjaśniają, dlaczego wczesny czwartek w Nowym Targu nie musi kosztować Cię reszty dnia.

Co naprawdę z tego wyniosłem

Niewiele kupiłem. Mały skórzany pasek, głównie jako sposób na zapłacenie za godzinę, którą spędziłem, obserwując targ działający najwyraźniej w ten sam sposób od dłużej, niż Zakopane jest kurortem. Wyniosłem lepsze zrozumienie tego, czym region jest pod warstwą turystyki: krainą pasterzy, garbarzy i serowarów, z Zakopanem siedzącym na wierzchu jako najbardziej widoczna, najbardziej wypolerowana witryna sklepowa. Krupówki sprzedają Ci Podhale. Nowy Targ w czwartkowy poranek wciąż, w większości, nim jest.

Jeśli w Twojej podróży jest miejsce na jeden poranek, który nie kręci się wokół Ciebie, to właśnie ten bym polecił. Przeczytaj pełniejsze notatki planistyczne w przewodniku po jednodniowej wycieczce na targ w Nowym Targu, sprawdź, jak to pasuje do Twojej pierwszej wizyty w ile dni w Zakopanem, a jeśli przyjeżdżasz z Krakowa, zamiast mieszkać na miejscu, warto przeczytać porównanie autobusu, pociągu i samochodu oraz szczerą ocenę tego, co tak naprawdę omija jednodniowa wycieczka z Krakowa, zanim zdecydujesz się na wczesny start.

Czwartkowy targ w Nowym Targu: pytania praktyczne

W jakie dni działa targ w Nowym Targu?

W czwartki i soboty, na mocy prawa targowego nadanego miastu w 1487 roku. Czwartek to większy, starszy dzień handlowy; sobota jest mniejsza i bardziej różnorodna.

O której godzinie warto przyjechać?

Na 8 lub 9 rano. Rolnicy i handlarze rozstawiają się przed świtem, a najlepszy towar, zwłaszcza ser i wyroby ze skóry, znika szybko. Wczesnym popołudniem stragany są już zwijane.

Jak dojechać z Zakopanego do Nowego Targu?

Nowy Targ leży około 20 km na północ od Zakopanego, czyli mniej więcej 25-30 minut jazdy samochodem. Busy kursują regularnie z okolic dworca autobusowego w Zakopanem przez cały poranek.

Czy targ w Nowym Targu jest turystyczny?

Właściwie nie, i o to chodzi. W przeciwieństwie do wieczornych pokazów folklorystycznych organizowanych co wieczór w Zakopanem dla przyjezdnych, ten targ istniał na długo przed turystyką i wciąż obsługuje głównie lokalnych kupujących i sprzedających.

Co właściwie można tam kupić?

Owcze skóry, ręcznie wyprawiane wyroby ze skóry, sery, w tym sezonowo oscypek, wyroby z wełny, narzędzia, sadzonki i artykuły gospodarstwa domowego. Warto mieć gotówkę - płatność kartą u pojedynczych straganiarzy bywa niepewna.

Czy warto odwiedzić Nowy Targ poza dniami targowymi?

Raczej nie. Samo miasto jest przede wszystkim ośrodkiem gospodarczym Podhala, a nie celem turystycznego zwiedzania, więc to targ jest głównym powodem, by tu przyjechać.

Czy można połączyć wizytę na targu z czymś innym w okolicy?

Tak. Termy w Szaflarach i Białka Tatrzańska są w niedalekiej odległości, więc poranek na targu może przejść w popołudniową kąpiel zamiast pospiesznego powrotu do Zakopanego.

tours.Practical

Zweryfikowane wycieczki GetYourGuide z bezpośrednimi linkami. Rezerwuj przez te linki, a my otrzymamy niewielką prowizję bez kosztów dla Ciebie.

GetYourGuide nie udostępnia zdjęcia produktu dla tej atrakcji — zdjęcie przedstawia miejsce spotkania, sfotografowane przez nas.