Jezioro polodowcowe po drugiej stronie granicy
Štrbské Pleso to punkt, w którym przewodnik po polskich Tatrach musi przyznać, że pasmo nie kończy się na granicy. Jezioro leży na wysokości 1346 m po słowackiej stronie Tatr Wysokich, kawałek drogi i jeden kraj dalej od Zakopanego, i wygląda zupełnie inaczej niż doliny wokół Kuźnic czy Morskiego Oka: kurortowa miejscowość zbudowana bezpośrednio wokół małego stawu, stacja kolejki zębatej, mieszanka hoteli z czasów socjalizmu i z lat dwudziestych XXI wieku, a wokół niej wieniec szczytów obejmujący jedne z najwyższych wierzchołków całego łańcucha Tatr.
Dla podróżnego z bazą w Zakopanem to jeden z najłatwiejszych sposobów, by powiedzieć, że stanął w tym drugim kraju Tatr Wysokich, bez potrzeby alpinistycznych umiejętności.
Ta strona traktuje Štrbské Pleso jako to, czym naprawdę jest dla kogoś opartego w Zakopanem: całodniową wyprawę przez granicę międzynarodową, a nie spacer nad jeziorem, który da się dołożyć do porannego wypadu na Kuźnice. Odległość, zmiana waluty i brak bezpośredniego połączenia komunikacją publiczną liczą się bardziej niż sam spacer wokół jeziora, który zajmuje niecałą godzinę.
Gdzie leży Štrbské Pleso i dlaczego odległość jest myląca
W zależności od tego, z której części Zakopanego i przez które przejście graniczne się jedzie, Štrbské Pleso leży od 30 do 60 km w linii prostej. To brzmi blisko i na mapie Tatr rzeczywiście jest blisko: jezioro leży po drugiej stronie tego samego łańcucha górskiego, który zamyka horyzont Zakopanego od południa. Na drodze jednak liczy się czas, nie odległość.
Trasa prowadzi przez lub wokół grani, a nie nad nią, przez przejście graniczne strefy Schengen, na przykład Łysa Polana/Tatranská Javorina, Chyżne albo Trstená, dalej słowackimi drogami górskimi przez miejscowości takie jak Poprad i Kieżmark, zanim droga zacznie piąć się do kurortu. Warto zarezerwować 2,5 do 3,5 godziny w jedną stronę. Wycieczka jednodniowa z powrotem tego samego dnia, która ma jeszcze czas na spacer wokół jeziora, obiad i obejrzenie stacji kolejki zębatej, to pełny dzień, nie popołudnie.
To również powód, dla którego Štrbské Pleso jest na tej stronie grupowane raczej ze słowackimi Tatrami niż z podhalańskimi wioskami: należy do infrastruktury turystycznej innego kraju, innej strefy walutowej i innego zestawu zasad parku narodowego, mimo że szczyty nad nim to to samo pasmo, które widać z Gubałówki.
Jezioro, kurort i kolejka zębata
Štrbské Pleso to staw polodowcowy, na tyle mały, że można go obejść w około 40 minut brukowaną ścieżką, otoczony lasem świerkowym, a nad nim ostrą granią Tatr Wysokich: szczyty takie jak Kriváň na zachodzie to klasyczny widok pocztówkowy znad brzegu jeziora. Woda zamarza średnio przez około 155 dni w roku, zazwyczaj od końca listopada lub grudnia do kwietnia, co zamienia jezioro w płaską, białą taflę wykorzystywaną do narciarstwa biegowego zamiast do żeglowania przez większość zimowej połowy roku.
Kurort wokół jeziora wyrósł jako tatrzańskie miasteczko uzdrowiskowo-sportowe, a nie wioska, która przypadkiem znalazła się nad wodą. Ma własny dworzec, obsługiwany przez Tatranská elektrická železnica, wąskotorową, częściowo zębatą kolej elektryczną, która wjeżdża ze Štrby, na głównej linii między Żyliną a Koszycami, aż nad jezioro. Ta kolej to klasyczny sposób dotarcia dla słowackich i zagranicznych podróżnych koleją; osoby przyjeżdżające z Zakopanego niemal zawsze docierają drogą, ponieważ trasa już i tak przekracza granicę, a dołożenie przesiadki na pociąg rzadko oszczędza czas.
Wokół jeziora i dworca: hotele budowane na potrzeby przedwojennego i powojennego ruchu uzdrowiskowego oraz nowsze, po remontach, mały ośrodek narciarski z wyciągiem krzesełkowym wykorzystywanym zarówno do zjazdów, jak i dojścia do letnich szlaków, pętle narciarstwa biegowego należące do najlepiej przygotowanych w Europie Środkowej w sezonie, oraz punkt informacyjny TANAP obejmujący słowacką stronę parku narodowego, odpowiednik polskiego TPN.
Szlaki prowadzą znad jeziora w górę ku Popradskiemu Plesu, drugiemu stawowi około dwie godziny marszu dalej, i dalej w wysokie partie gór dla dobrze wyposażonych wędrowców — trasy, które, podobnie jak szlaki nad Morskim Okiem po polskiej stronie, są zamykane w wyższych partiach od około 1 listopada do połowy czerwca ze względu na lawiny i ochronę dzikiej przyrody.
Przekraczanie granicy: co się zmienia, a co nie
To ta część wyjazdu, która zaskakuje ludzi w obie strony — jedni przygotowują się na kontrolę paszportową, której nie będzie, inni zakładają, że nic się nie zmienia, i zostają bez euro.
Co się nie zmienia. Polska i Słowacja należą do strefy Schengen, więc na drogowym przejściu granicznym nie ma kontroli paszportowej, budki celnej ani stempla. Ruch po prostu przechodzi z jednego kraju do drugiego, oznaczony znakiem drogowym, a nie szlabanem. Nie zmienia się też strefa czasowa: oba kraje działają w czasie środkowoeuropejskim zimą i letnim czasie środkowoeuropejskim latem, więc zegarek, telefon czy godzina spotkania wycieczki ustawiona w Zakopanem nie wymaga korekty po stronie słowackiej.
Co się zmienia. Waluta zmienia się całkowicie: Słowacja posługuje się euro, a Polska nie, więc gotówka w złotych nie jest akceptowana po słowackiej stronie, a złotówki zostałe z Zakopanego są tam już tylko pamiątką. Karty są akceptowane w hotelach, kasie biletowej kolejki i w większości kawiarni wokół Štrbskiego Plesa, ale warto mieć przy sobie trochę gotówki w euro na parkomaty, szafki, stragany w stylu targowym albo kawę w kiosku przyjmującym wyłącznie gotówkę. Zmienia się też język — słowacki zamiast polskiego — choć personel w kurorcie tak przyzwyczajonym do polskich turystów zwykle radzi sobie po angielsku lub po polsku.
| Zakopane, Polska | Štrbské Pleso, Słowacja | |
|---|---|---|
| Waluta | polski złoty (PLN) | euro (EUR) |
| Strefa czasowa | CET / CEST | CET / CEST — ta sama |
| Kontrola graniczna | — | brak (Schengen); mimo to warto mieć dokument |
| Zarządca parku | TPN (Tatrzański Park Narodowy) | TANAP (Tatranský národný park) |
| Język | polski | słowacki |
Zabranie dowodu osobistego lub paszportu wciąż ma sens, nawet bez punktu kontroli: policja po obu stronach granicy może wciąż poprosić o dokument tożsamości, umowy wynajmu samochodu i wycieczek zazwyczaj go wymagają, a to jedyny sposób, by udowodnić obywatelstwo, gdyby coś poszło nie tak na słowackiej ziemi. „Brak kontroli granicznej” i „brak potrzeby posiadania dokumentu” to nie to samo.
Dojazd z Zakopanego: dlaczego to nie jest samodzielna improwizacja
Nie ma bezpośredniego autobusu ani pociągu łączącego Zakopane ze Štrbským Plesem. Podróżny bez samochodu ma dwie realistyczne opcje: zorganizowaną wycieczkę jednodniową, która zajmuje się przekroczeniem granicy, wymianą waluty i trasą, albo prywatny transfer lub wynajęty samochód prowadzony po słowackich drogach górskich ze słowackim oznakowaniem. Komunikacja publiczna w obrębie Słowacji — na przykład autobus z Popradu czy kolejka zębata ze Štrby — staje się przydatna dopiero, gdy jest się już po tej stronie granicy, co nie rozwiązuje pierwszego odcinka z Zakopanego.
Dla większości osób opartych w Zakopanem praktycznym wyborem jest wycieczka jednodniowa łącząca spacer po koronach drzew z przewodnickim postojem na Štrbským Plesie, która eliminuje potrzebę osobnego planowania przekroczenia granicy, parkowania i wymiany waluty. Podróżni chcący szerszego spojrzenia na słowackie wysokie szczyty, nie tylko na jezioro, zwykle rezerwują całodniową wycieczkę z przewodnikiem w Tatry zamiast tego, która zazwyczaj dodaje postój przy kolejnym punkcie widokowym lub wiosce po drodze.
Kierowcy wynajmujący samochód powinni traktować wyjazd jako dzień na górskich drogach, nie skok autostradą: wąskie odcinki serpentyn, sezonowy lód zimą i słowackie przepisy dotyczące winiety na autostradach (zwykle niewymaganej na drogach drugorzędnych używanych na tej trasie, ale warto to sprawdzić przed wyjazdem) — wszystko to ma znaczenie. Parking na Štrbským Plesie jest płatny i może się zapełnić w letnie weekendy oraz w sezonie narciarskim.
Co faktycznie robić na Štrbským Plesie w ciągu dnia
Spacer wokół jeziora. Brukowana ścieżka wokół stawu zajmuje w spokojnym tempie około 40 minut, z widokiem na Kriváň jako powodem, dla którego większość ludzi zatrzymuje się na zdjęcia na zachodnim brzegu. Jest płaska, przejezdna dla wózków latem i nie wymaga biletu.
Popradské pleso. Marsz w około dwie godziny (w jedną stronę) dobrze oznakowanym szlakiem prowadzi do drugiego, większego stawu ze schroniskiem, a za nim do początku dłuższych tras w wysokie partie gór. To już prawdziwa wędrówka, nie przedłużenie spaceru nad jeziorem, i obowiązują tu te same sezonowe zamknięcia co po polskiej stronie pasma.
Sporty zimowe. Od mniej więcej grudnia do marca zamarznięte jezioro i przygotowane trasy wokół niego czynią Štrbské Pleso jedną z lepszych baz narciarstwa biegowego w Tatrach, z niewielkim obszarem zjazdowym obsługiwanym przez wyciąg krzesełkowy dla tych, którzy wolą przygotowane trasy alpejskie niż długie szlaki nad Kasprowym Wierchem.
Dworzec kolejki i centrum miejscowości. Nawet krótka wizyta warta jest tego, by dopasować ją do spojrzenia na stację Tatranská elektrická železnica i garstkę uzdrowiskowych budynków z początku XX wieku, które przetrwały wśród nowszych hoteli — inna opowieść architektoniczna niż drewniane wille Zakopanego czy Chochołowa.
Podróżni budujący dłuższą trasę po słowackiej stronie zwykle łączą Štrbské Pleso z Tatranská Lomnicą i jej kolejką linową na Łomnicę (Lomnický štít), spacerem po koronach drzew w Ždiarze, albo postojem w Popradzie lub Kieżmarku na przerwę w miasteczku targowym.
Ci z dodatkowym dniem czasem dodają Zamek Orawski, osiągalny dzięki wycieczce jednodniowej łączącej Zamek Orawski i Jaskinię Demianowską, albo decydują się na dwudniową wycieczkę po Tatrach Wysokich i Zamku Spiskim, która obejmuje kilka z tych atrakcji bez podwójnego przekraczania granicy w jednym dniu.
Kiedy jechać
Od czerwca do września daje najpewniejszy dostęp do szlaków wędrownych ku Popradskiemu Plesu i okolicznym graniom, przy jeziorze wolnym od lodu i kurorcie w największym ruchu — lipiec i sierpień przynoszą ten sam wzorzec popołudniowych burz co po polskiej stronie pasma, więc wczesny wyjazd z Zakopanego się opłaca.
Od grudnia do marca zamienia Štrbské Pleso w bazę sportów zimowych, z jeziorem zamarzniętym przez większość tego okna i codziennie przygotowywanymi trasami biegowymi. To też czas, gdy samo Zakopane jest najbardziej zatłoczone, więc jednodniowa wycieczka po stronie słowackiej może być dobrym sposobem, by zobaczyć zimową scenerię Tatr Wysokich bez tłumów Krupówek.
Kwiecień, maj, październik i listopad to okresy przejściowe: śnieg utrzymuje się na wysokości do maja, dokładne daty zamarzania i roztopów jeziora zmieniają się z roku na rok, a część usług wokół kurortu działa w ograniczonych godzinach poza dwoma głównymi sezonami. Osoby podróżujące w tych miesiącach powinny traktować otwarcie szlaków i wyciągów jako coś do sprawdzenia tuż przed wyjazdem — ta sama zasada dotyczy Kasprowego Wierchu wiosną.
Błędy, których warto unikać
Spodziewanie się kontroli paszportowej albo zakładanie, że nie ma żadnej. Na granicy Schengen nie ma punktu kontroli, ale to nie to samo co brak potrzeby posiadania dokumentu tożsamości — mimo to warto mieć ze sobą dowód osobisty lub paszport.
Zakładanie, że złoty wydaje się normalnie. Nie wydaje. Słowacja jest na euro; karta pokrywa większość zakupów, ale odrobina gotówki w euro pozwala uniknąć problemu z kawą czy parkomatem.
Traktowanie tego jako półdniowego dodatku do porannego wypadu na Morskie Oko. Realistyczny czas podróży z Zakopanego, w jedną stronę, liczy się w godzinach, nie w minutach; Štrbské Pleso to cel na cały, dedykowany dzień, najpewniej zorganizowany, a nie przystanek dołożony do planu innego dnia.
Przyjazd bez sprawdzenia pory roku. Letni turysta liczący na spacer po lodzie jeziora, albo zimowy turysta oczekujący zdjęcia otwartej, wolnej od lodu wody, spotka się z rozczarowaniem — średnio 155-dniowe okno zamarznięcia jest właśnie średnią i zmienia się z roku na rok.
Po szersze porównanie tego, co oferuje strona słowacka w zestawieniu z pozostaniem po polskiej stronie pasma, zobacz Zakopane a słowackie Tatry; po praktyczną stronę przekraczania granicy — trasy, czas, co spakować — zobacz dojazd z Krakowa do Zakopanego jako punkt odniesienia, jak zachowuje się korytarz Zakopianki, zanim dołoży się do tego drugie przekroczenie granicy, oraz przewodnik po budżecie w Zakopanem po to, jak wahania między złotym a euro wpływają na dzień w dwóch krajach.
Podróżni planujący kilka słowackich atrakcji pod rząd mogą wolić dedykowaną dwudniową trasę po stronie słowackiej niż pojedynczy, pospieszny dzień. Szersze spojrzenie na to, dlaczego część podróżnych woli dziś stronę słowacką, znajduje się w strona słowacka: taniej i mniej tłoczno.
Štrbské Pleso — najczęstsze pytania: granica, waluta i dojazd
Czy potrzebny jest paszport, by odwiedzić Štrbské Pleso z Zakopanego?
Nie. Polska i Słowacja należą do strefy Schengen, więc na drodze z Zakopanego nie ma ani budki paszportowej, ani stempla granicznego. Mimo to warto mieć w samochodzie ważny dowód osobisty lub paszport, ponieważ policja po obu stronach granicy może o niego poprosić, a organizator wycieczki zakłada, że ma go każdy uczestnik.
Czy na Štrbské Pleso można płacić polskim złotym?
Nie. Słowacja posługuje się euro, nie złotym. Karty są powszechnie akceptowane w kurorcie, w kasie biletowej kolejki i w większości kawiarni nad jeziorem, ale warto wymienić trochę gotówki na euro przed przekroczeniem granicy, jeśli planuje się drobne zakupy, skorzystanie z szafki albo napiwek. Złoty nie jest akceptowany po słowackiej stronie.
Czy po przekroczeniu granicy z Zakopanego na Słowację zmienia się czas?
Nie. Polska i Słowacja są w tej samej strefie czasowej, czasu środkowoeuropejskiego, i w tych samych terminach przechodzą na czas letni. Zegarek ustawiony w Zakopanem nie wymaga korekty nad Štrbským Plesem.
Jak daleko jest Štrbské Pleso od Zakopanego?
Od 30 do 60 km w linii prostej, w zależności od trasy, ale dystans drogowy i czas jazdy są dłuższe: należy liczyć około 2,5-3,5 godziny w jedną stronę, doliczając przekroczenie granicy, górskie drogi i ruch. To nie jest krótka wycieczka na doskoczkę.
Czy można odwiedzić Štrbské Pleso bez samochodu i bez zorganizowanej wycieczki?
To trudne. Nie ma bezpośredniego połączenia komunikacją publiczną z Zakopanego na Štrbské Pleso; dotarcie tam samodzielnie oznacza taksówkę lub własny samochód do granicy, wymianę waluty i słowackie oznakowanie na nieznanych górskich drogach. Niemal każdy odwiedzający z Zakopanego jedzie na zorganizowaną wycieczkę jednodniową albo wynajętym samochodem z zaplanowaną trasą, a nie jako improwizowaną półdniową wyprawę.
Czy Štrbské Pleso jest zamarznięte, gdy odwiedzam je zimą?
Bardzo prawdopodobnie między grudniem a marcem. Jezioro na wysokości 1346 m zamarza średnio przez około 155 dni w roku, a kurort prowadzi w tym oknie trasy narciarstwa biegowego i mały ośrodek narciarski. Dokładne daty zamarzania i roztopów zmieniają się z roku na rok, więc zamarznięta tafla na początku grudnia lub pod koniec marca nie jest gwarantowana.
Czym jest kolejka zębata na Štrbské Pleso?
To Tatrzańska Kolej Elektryczna (Tatranská elektrická železnica), zębata kolej górska, która wjeżdża ze Štrby, na głównej linii Koszyce-Żylina, aż na Štrbské Pleso. To standardowy sposób, w jaki słowaccy i zagraniczni podróżni docierają nad jezioro koleją; wycieczki jednodniowe z Zakopanego zazwyczaj przyjeżdżają zamiast tego drogą, ponieważ trasa już i tak przekracza granicę.


